Copyright © Spiskowcy widzą.
Design by Dzignine
piątek, 19 października 2012

Hałolinowy V.I.P - Kupić, czy nie kupić.

Witajże zbłąkana, msp-owicka duszyczko. W dzisiejszym poście poruszę temat rocznego VIP'a, który zapewne wielu z was kusi swą "atrakcyjnością". Jeśli tak to można nazwać.

    Czym jest oferta rocznego VIP'a?
Co pewien okres Duńczycy, pardon "duńscy moderatorzy, wszczynają w swoją grę nowe i "okazyjne" transakcje z graczami. Krótko mówiąc oferty zmienne, które w chwili, kiedy nadchodzi nowe i wystarczająco ciekawe święto, ulegają magicznej przemianie. Wówczas "w pakiecie" otrzymujemy związane z daną okazją dodatki, jak na przykład niepowtarzalny , niepotrzebny boonies, wyjątkowe meble i ubrania. Nie pomnąc już o wielkiej ilości StarCoinsów, które są "ważne" w tej grze jak cholera. Pięćdziesiąt tysięcy to wcale nie jest tak mało. Chyba, że ktoś oszczędza miesiącami. Tak. Powodzenia!

Może omówię aktualną ofertę, która, zważając na poprzednie, jest dosyć ciekawa.

Hałolin.
    Tak, tak kochani. To bezczelnie wprowadzone do Polski zagraniczne święto zbliża się wielkimi krokami. Trzydziesty pierwszy październik hopsa do nas z chwili na chwilę. Tego dnia, przed świętem zmarłych, wielu z was będzie hasać po podwórkach swojej okolicy w "przerażających" kostiumach tudzież odzieniem. W przeciwieństwie do mnie. Ja posypię solą okna i wszystkie drzwi w domu, by taki Edward ze Zmierzchu do mnie się nie kopsnął i nie poświecił w blasku mej lampy. Zmierzch. Zmierzch everywhere. Albo pojadę do Colina Mochrie lub Jamiego Hynemana by macać jego łysinę zamknę się na dobę w izolatce. Do wyboru, do koloru!

Co oferują nam nasi "obrońcy porządku" od siedmiu boleści?
Otóż, w owym VIP'ie w oczy rzuca się jako pierwsze bardzo potulny i grzeczny Boonies. Każdy krajacz cebuli lub producent kołków chciałby mieć takiego u boku. Podejrzewam, że Nosferatu byłby z niego dumny. Przyznam się, że to pierwszy boonies, który mi się spodobał. Ładne włosy, diabelski wzrok. Czegóż chcieć więcej? Jestem jedynie ciekawa czym się takiego karmi.
   Ano! Potem ukazał się mym pięknym patrzałom śliczny kotek, który w przeciwieństwie do poprzedniego zwierzaka, wygląda przyjaźnie. Ale zważając na to, że najwidoczniej owa kicia ukradła kapelusz i miotłę przebrzydłej czarownicy, to musi być ona ostrym przeciwnikiem. Koty - to - zło - ucieleśnione. Ten słodziutki uśmiech to jedynie przykrywka! Ale takie to najlepiej postraszyć Salem. 
   Potem są ubrania, które niestety mnie nie zachwyciły i, biorąc lenistwo za rękę, nie chce mi się o nich pisać. Gustów swych poruszać nie będę! 

Być albo nie być - czyli czy warto kupować owego VIP'a?
   Może zacznę tak: internetowe płatności mają pewne granice. Czasem można sobie wydać to, co ma się w telefonowej sakiewce za jedenaście, dwanaście złotych. To jest zrozumiałe, w końcu jesteśmy jeszcze dziećmi. Głupotą moim zdaniem jest inwestować monstrualnie wielkie ilości pieniędzy ku ucieszy naszego internetowego odpowiednika. Sądzę, że zbrodnią jest wydać choćby pięćdziesiąt złotych na MSP. A z czym się spotykamy w tym VIP'ie? Z sumą aż stu pięćdziesięciu złotych. Duńscy moderatorzy są chyba zbyt zuchwali jak na swoje możliwości.
   Co można kupić, bardziej cennego od byle VIP'a? Odzież. Obuwie. Słodycze. Albo można zaoszczędzić na studia. Niestety, wydanie takiej sumy na grę jest bardzo absurdalnym zachowaniem, nawet jeśli ktoś inny czerpie z tego zyski. Mimo, że dla moderatorów do wielki zysk, to ty na tym najbardziej ucierpisz.
  Wniosek? Nie kupuj i pociesz się lizakiem. *Klepie po głowie* Bądź mądrym ludziem. Chyba że twoja rodzina wygrała w totka. 

To na tyle w tymże poście mam nadzieję, że wybiłam głupotę kupna tego VIP zastanowicie się dwa razy, kiedy zainwestujecie w coś podobnego.
Hałolin blisko.

Zło patrzy.
Żegnam.

0 komentarze:

Prześlij komentarz